Rodzice są naszym portalem do wszechświata, do boskości, która drzemie w nas. Odgrywają kluczową rolę w naszym życiu – są źródłem, z którego się rodzimy.

W nas płynie wszystko, co dziedziczymy od mamy i taty oraz ich rodów. Nasze ciało, nasza istota, wszelkie powiązania z nimi – to wszystko mamy od nich.

Ojciec zapewnia iskrę życia, ciało matki ją przyjmuje. Z tego powstaje cudu, którym jest każdy człowiek, rodzi się nowe życie.  To pierwszy dar, za który powinniśmy być wdzięczni naszym rodzicom – za sam DAR ŻYCIA!

Dla małego dziecka rodzice to cały świat i wszechświat. Tworzą one przestrzeń, która daje poczucie bezpieczeństwa, opieki, miłości, która zaspokaja wszystkie potrzeby.

Co jednak stanie się, gdy ten obraz zostanie zakłócony?

Świat staje się groźny i nieprzyjazny, zaczynamy żyć w poczuciu braku, lęku, niedostatku.

Od rodziców płynie do nas miłość i zasoby naszego rodu. Oni byli pierwszymi, którzy otworzyli drogę.

Gdy zaczynamy oceniać rodziców, nie zgadzać się na ich sposób życia, zakłócamy ten przepływ.

Czujemy, że jesteśmy lepsi, mądrzejsi, wiemy lepiej, co jest dla nich dobre, a czasem nawet wchodzimy w rolę ich ratowników.

 

Co może się wówczas stać:

  • Nasza uwaga skupia się na życiu rodziców, a nie na naszym – tam, gdzie skierowana jest uwaga, tam płynie nasza energia. Tracimy z oczu nasze własne życie.
  • Zaczyna brakować nam sił do realizacji naszych projektów, marzeń.
  • Nie „widzimy” naszych dzieci, naszego partnera – cierpią na brak naszej uwagi.
  • Nasza stabilność finansowa zaczyna chwiać się.
  • Prowadzenie firmy staje się udręką, klienci wydają się niezadowoleni i roszczeniowi.
  • Zdrowie zaczyna nam umykać.
  • Bardziej odczuwamy lęk
  • Nasz związek zastyga

 

Bert Hellinger uważał, że jeśli ktoś nie szanuje swoich rodziców, może napotkać trudności w budowaniu zdrowych relacji lub osiąganiu sukcesów w życiu.

Nieraz jest trudno zaakceptować naszych rodziców, zwłaszcza tam, gdzie przemoc była na porządku dziennym, czy tam, gdzie dzieci zostały porzucone.

Czasem jednak wystarczy, aby na głębokim, wewnętrznym poziomie zaakceptować i przyjąć życie, które od nich otrzymaliśmy.

Wtedy portal obfitości zaczyna się otwierać. Świat zaczyna się zmieniać i staje się przyjazny.